Scena24
Na żywo
← Wiadomości

Danuta Martyniuk we łzach na dworcu. Syn ją nagrywał

Klaudia Cyranek · 9 września

Rodzina Martyniuków od miesięcy nie schodzi z nagłówków, a kolejne odsłony konfliktu Daniela Martyniuka z bliskimi rozgrywają się publicznie, w mediach społecznościowych. Tym razem w sieci pojawiło się nagranie z dworca w Białymstoku, na którym widać zapłakaną Danutę Martyniuk.

Materiał opublikował sam Daniel, 37-letni syn Zenona i Danuty Martyniuków.

Co wydarzyło się na dworcu?

Według relacji Danuta przywiozła syna na dworzec, skąd mieli razem jechać do Warszawy. Zamiast wsiąść do pociągu, Daniel zaczął ją nagrywać, gdy kierowała się w stronę parkingu. Na filmie widać, że kobieta ma zaczerwienione, zapłakane oczy. Syn dopytywał, dokąd idzie i co to ma znaczyć, a ona odpowiadała krótko, między innymi prosząc, by dał jej spokój. Ostatecznie Daniel sam wsiadł do pociągu, a matka odjechała.

Skąd ten konflikt?

To kolejna publiczna odsłona rodzinnego sporu. Wcześniej Daniel Martyniuk zamieszczał w sieci krytyczne wpisy pod adresem ojca i rodziny, a Danuta mówiła publicznie o możliwości odcięcia synowi wsparcia finansowego, jeśli nie podejmie leczenia. Ani Zenon, ani Danuta Martyniukowie nie odnieśli się publicznie do najnowszego nagrania.

Najczęstsze pytania

Co wydarzyło się między Danutą a Danielem Martyniukiem?

Daniel Martyniuk opublikował nagranie z dworca w Białymstoku, na którym jego zapłakana matka Danuta odchodzi w stronę parkingu, a on dopytuje, dokąd idzie. Ostatecznie sam wsiadł do pociągu, a matka odjechała.

Kiedy doszło do zdarzenia?

Nagranie pochodzi z 7 września 2026 roku i zostało opublikowane przez samego Daniela Martyniuka.

Czy rodzice odnieśli się do sprawy?

Nie. Ani Zenon, ani Danuta Martyniukowie nie skomentowali publicznie najnowszego nagrania.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz