Scena24
Na żywo
← Wiadomości

Boys ostrzegają: oszuści podszywają się pod Marcina Millera. „Uwaga oszuści”

Robert Mikas · 6 listopada
Marcin Miller z zespołu Boys ostrzega przed oszustami wykorzystującymi deepfake AI jego wizerunku, disco polo
Marcin Miller z zespołu Boys. Zdjęcie ilustracyjne.

Boys biją na alarm. Zespół Marcina Millera opublikował ostrzeżenie dla fanów, z którego wynika, że oszuści wykorzystują spreparowany wizerunek wokalisty do promowania podejrzanej firmy. W grę ma wchodzić wygenerowany przez sztuczną inteligencję film, na którym rzekomy Marcin Miller zachęca do korzystania z usług jednego z portali.

Sprawa jest o tyle poważna, że według zespołu część osób zdążyła już stracić pieniądze. Wyjaśniamy, czego dotyczy ostrzeżenie i o czym warto pamiętać, żeby nie dać się nabrać.

Boys ostrzegają przed oszustami wykorzystującymi wizerunek Marcina Millera

W opublikowanym 6 listopada 2026 roku wpisie zespół zatytułowanym „Uwaga oszuści” przekazał, że do sprawy zgłosili się poszkodowani. Jak podają Boys, chodzi o portal obiecujący sprowadzanie samochodów z Norwegii dla polskich klientów, który na swojej stronie miał publikować nagranie z rzekomym udziałem wokalisty. Na filmie podrobiony Marcin Miller miał zachęcać do korzystania z usług firmy i nazywać jej właścicieli swoimi znajomymi.

Ostrzeżenie opublikowane na profilu zespołu Boys. Źródło: Facebook / fanpage BOYS.

Spreparowany film stworzony przez sztuczną inteligencję

Zgodnie z treścią ostrzeżenia nagranie jest materiałem wygenerowanym przez sztuczną inteligencję. Zespół zaznacza, że dla wprawnego oka widać, że to film AI, ale został przygotowany na tyle przekonująco, że część odbiorców potraktowała go jako autentyczną rekomendację i w efekcie straciła pieniądze. To kolejny przykład tego, jak deepfake z wizerunkiem rozpoznawalnej osoby bywa wykorzystywany do uwiarygodnienia oszustwa.

Sprawa miała trafić na policję

Z wpisu wynika, że zarówno poszkodowani, jak i podmioty, pod które podszywają się osoby stojące za całym procederem, zgłosili sprawę odpowiednim służbom, w tym policji. Zespół zadał też publicznie pytania o to, czy właściciele portalu kontaktowali się z wokalistą i czy mieli jakąkolwiek zgodę na wykorzystanie jego wizerunku. Wpis ma charakter ostrzeżenia, a jego celem jest przede wszystkim uczulenie fanów na tego typu praktyki.

Jak nie dać się nabrać na deepfake z celebrytą?

Przypadek Marcina Millera to przypomnienie, że nagranie z udziałem znanej osoby nie jest dowodem wiarygodności firmy. Warto zachować ostrożność wobec reklam, w których celebryta w zaskakujący sposób poleca konkretną usługę finansową czy zakupową, sprawdzać oficjalne kanały artysty, nie przelewać pieniędzy na podstawie samego filmu i weryfikować dane firmy przed zawarciem transakcji. Jeśli coś wygląda zbyt dobrze, żeby było prawdziwe, zwykle takie właśnie jest.

Najczęstsze pytania

Czego dotyczy ostrzeżenie zespołu Boys?

Boys ostrzegają, że oszuści wykorzystują wygenerowany przez sztuczną inteligencję film z rzekomym udziałem Marcina Millera do promowania portalu obiecującego sprowadzanie aut z Norwegii. Według zespołu część osób straciła na tym pieniądze.

Czy nagranie z Marcinem Millerem jest prawdziwe?

Jak podaje zespół, nagranie to materiał wygenerowany przez sztuczną inteligencję (deepfake), a nie autentyczna wypowiedź wokalisty.

Co zrobić, żeby nie paść ofiarą takiego oszustwa?

Warto nie ufać reklamom opartym wyłącznie na filmie z celebrytą, sprawdzać oficjalne kanały artysty, weryfikować dane firmy i nie przelewać pieniędzy na podstawie samego nagrania.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz